Relacja z koncertu LIBELID – „Pieśni miłosne jidysz”
W drugi dzień festiwalu publiczność Festiwalu Kultury Żydowskiej „Hava Nagila” czekała niezwykła muzyczna podróż do świata miłości, nostalgii i autentyczności żydowskiego doświadczenia. To był moment magiczny. Trzy artystki i artysta przywieźli do Piwnic Rzeszowskich coś bardzo osobistego – pieśni miłosne w jidysz. Przedwojenne słowa, które nigdy nie przestały być aktualne, tylko czekały, żeby ktoś je przywrócił do życia. Spiritus movens projektu LIBELIED jest Ola Bilińska – hipnotyzująca głosem wokalistka, autorka tekstów i muzyki. Wykonywane w jidysz pieśni i piosenki tłumaczyła na język polski, przybliżając ich kontekst społeczny i kulturowy.
Nowoczesna interpretacja tradycji – Wieloaspektowa opowieść
o miłości
LIBELID to cykl pieśni miłosnych w aranżacjach Oli Bilińskiej z towarzyszeniem zespołu uznanych muzyków. Stanowi on kontynuację płyty „Berjozkele – kołysanki i pieśni wieczorne jidysz”.
Kompozycje tworzące program LIBELID to wybór przedwojennych pieśni układających się w opowieść o różnych odcieniach i obliczach miłości. W tekstach wyraźne są wątki z obyczajowości żydowskiej, która silnie wpływała na życie uczuciowe i rodzinne członków społeczności: małżeństwa kojarzone, obrazy z codziennego życia. Z drugiej strony, teksty poetów przedwojennych, takich jak Debora Vogel, czy Mojsze Lejb Halpern, obfitują w obrazy poetyckie o wymiarze uniwersalnym, w którym miłość nie mierzona jest czasem, obyczajowością i pochodzeniem. Są one wciąż zaskakująco aktualne, ujmują poczuciem humoru i delikatnością nastroju.
Ola Bilińska wraz z zespołem zabrała zgromadzoną publiczność w klimatyczną, romantyczną podróż ukazującą całe spektrum kultury i obyczajowości żydowskiej, zawarte w tekstach przedwojennych poetów tworzących w języku jidysz. Każde słowo miało znaczenie. Każdy dźwięk wiolonczeli czy harfy był ważny.
To nie był koncert dla tych, którzy chcą się pobawić. To był koncert dla tych, którzy chcą poczuć. Dla tych, którzy rozumieją, że muzyka może być intymna, kameralna, osobista.
Obok pełnego smutku i zmysłowości głosu Oli Bilińskiej (głos, elektronika) usłyszeć było można Edytę Czerniewicz (wiolonczela, głos), Katarzynę Kolbowską (harfa, głos) oraz Sebastiana Witkowskiego (syntezatory, głos).
Wieczór z LIBELID w Piwnicach Rzeszowskich to była kameralna podróż. Cztery osoby na scenie, publiczność siedząca w ciszy, a między nimi – pieśni miłosne w języku, którego większość z nas nie rozumie, ale czuje wszystko. To był koncert dla serca i dla pamięci.
Może właśnie dlatego został umieszczony w programie Festiwalu „Hava Nagila” – bo to był dokładnie ten moment, w którym potrzeba było poczuć, że żydowska kultura nie jest czymś odległym czy obcym ale czymś żywym, pięknym, wciąż rezonującym z nami.
Wielkie brawa należą się też Panu akustykowi.
Wydarzenie dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Narodowe Centrum Kultury EtnoPolska. Edycja 2025, oraz z budżetu Gminy Miasto Rzeszów.






